Skarbiec pamięci

Wszyscy moi rówieśnicy pamiętają szał wokół nagrywania kaset z muzyką - obecnie praktyka uważana prawie za przestępstwo. Nagrywało się wszystko na kasety a radio było doskonałym źródłem płyt odtwarzanych w całości ze specjalną ciszą dla nagrywających robioną po to, by dobrze wystartować nagranie. A teraz magnetofony kasetowe zchodzą powoli do roli przedmiotów “kopalnych”. To samo dotyczy kaset wideo - tych o standardowych wymiarach jak i tych małych, których używano w dawnych czasach w amatorskich kamerach. Zawsze zastanawiałem się po co ludzie nagrywają to wszystko. Przecież nikt przy zdrowych zmysłach, myślałem sobie, nie ogląda filmu z własnego wesela albo z wakacji nad morzem. Bo cóż ciekawego w krajobrazie z czerwoną pupą małego Janka na głównym planie.
Są jednak tacy, którzy nie poprzestają na nagrywaniu. Oni montują, czyszczą, porządkują te wszystkie zasoby. A za jakiś czas nośnik będzie już przestarzały i na co to komu.

I na wiele. Dziś już nie patrzę na tych ludzi z wyższością. Kto chce wiedzieć dlaczego niech przeczyta sobie tekst zamieszczony w nowojorskim Timesie przez Davida Pogue. Tyle tam ciepła i miłości.

No comments yet. Be the first.

Leave a Reply